Blog firmowy – warto go mieć, czy nie warto? Nieocenione narzędzie do komunikacji z klientami czy zwykła strata czasu? Jak myślicie? My oczywiście znamy odpowiedź. Chcecie ją również poznać? Czytajcie zatem…
Magia słowa jest potężna, ale jest to zarazem miecz obosieczny!
Drogi Czytelniku, właścicielu firmy – do Ciebie bowiem skierowane są poniższe treści – jeżeli uważasz, że nie masz nic ciekawego do przekazania swoim klientom, jeżeli jesteś przekonany przy tym, że Twoi klienci wywodzą się z tej grupy społeczeństwa, która nie potrafi skupić uwagi na tekście dłuższym niż post na Facebooku, to faktycznie: blog firmowy będzie stratą czasu. I w tym momencie możesz śmiało darować sobie dalszą lekturę tego nudnego artykułu, który z pewnością nie wniesie niczego konstruktywnego do Twojego życia. Słowo pisane? A fuj! Ohyda!
Jeżeli jednak (w co mocno wierzymy) jesteś człowiekiem inteligentnym, a Twoja firma stara się dotrzeć do pełnego przekroju społeczeństwa, w tym również do odbiorców inteligentnych, to blog firmowy może stać się niezwykle skutecznym kanałem informacyjno-promocyjnym. Aby jednak do tego doszło musi zostać spełnionych kilka warunków. Podstawowym warunkiem jest ESTETYKA SŁOWA. Blog nie może być pisany niedbale, niechlujnie, z literówkami i (nie daj Boże!) z bykami ortograficznymi. Czymś takim można co najwyżej wyrządzić swojej firmie krzywdę, a tego przecież nie chcemy, prawda? Dlatego wpisy na blogu powinny być redagowane przez osobę absolutnie pewną swych kompetencji. To zresztą jest logiczne: jeżeli nie umiemy sami naprawić cieknącego kranu, to wzywamy hydraulika; jeżeli nie potrafimy sami bezbłędnie zredagować tekstu – korzystamy z pomocy agencji reklamowej (która ma na usługach dobrego copywritera).
Blog jako gazetka firmowa
Blog firmowy rzecz jasna będzie różnił się nieco od blogu rozmarzonej nastolatki, poszukującej sensu życia oraz miłości. Aby zrozumieć istotę zagadnienia powinniśmy na chwilę odrzucić owo modne słówko „BLOG” i zastąpić je terminem „GAZETKA FIRMOWA”. Bo w zasadzie blog firmowy dokładnie taką funkcję spełnia. Jest to forma bezpłatnego periodyku, adresowanego do wszystkich potencjalnych klientów Twojej firmy. I teraz przechodzimy do sedna: co powinno, a co nie powinno znaleźć się w treściach wpisów na blogu? Aby wpisy były atrakcyjne dla czytelników, nie mogą zawierać wyłącznie reklamy produktów bądź usług, bo tego na dłuższą metę nikt nie kupi. Na krótszą w zasadzie też nie. Wystarczy przypomnieć sobie swoje własne reakcje, gdy rozpoczyna się „pół godziny dla reklamy” w trakcie nadawania dobrego filmu. Nikt o zdrowych zmysłach nie siedzi i nie wpatruje się w 50 reklam bez przerwy, tylko wychodzi do kuchni, do sklepu po piwo, czy robi cokolwiek innego. Dlatego też nachalnych reklam na blogu też nikt nie będzie raczej czytał. Takie wpisy to autentyczna strata czasu i trudu. Wobec tego co? Wszystko inne, byle z ikrą i z zacięciem! Ma być ciekawie! Może być też śmiesznie, bo czemu nie? Może być też czasem wręcz prześmiewczo, byle z zachowaniem umiaru i dobrego smaku. Porady, ciekawostki, plotki, felietony, eseje nawet! I oczywiście reklama, ale dyskretna, wpleciona delikatnie w treść, zawoalowana, zwiewna, ulotna… Po prostu koronkowa akcja! Tak to ma wyglądać.
A teraz ujmiemy to w punktach…
…żeby się wszystko ładnie w głowie poukładało. I żeby łatwiej było zapamiętać. To jedziemy:
- Blog musi być pisany poprawną polszczyzną.
- Blog musi być ciekawy, żeby przyciągał czytelników.
- Wpisy nie mogą być zbyt krótkie i hasłowe – dla takich jest Facebook.
- Wpisy powinny pojawiać się w miarę regularnie.
- Reklama na blogu nie może być nachalna, lecz powinna zostać zgrabnie wpleciona w treść.
- Nie wiesz, czy podołasz? Zleć to fachowcom!
Zalety prowadzenia dobrego blogu
Wszystko, co dobre, ma swoje zalety. Dobry blog ma je także. W pierwszym rzędzie stoi wizerunek Twojej firmy. Ciekawe, kompetentne, rzetelne pod względem merytorycznym wpisy przysporzą Twojej firmie niemałe grono sympatyków. Bardzo dobrą robotę wykonują tutaj przeróżne porady, jednakże nie powinny one zdominować treści w stu procentach. Czytelnikom należy się też jakaś odrobina rozrywki. Inwencja jest nieograniczona: jakiś dowcip, opowiastka, ciekawostka, „fajny film wczoraj widziałem” i tym podobne. To wszystko sprawia, że klient zaprzyjaźnia się z Twoją firmą. To chyba dobrze, prawda?
Poza tym blog przyciąga jeszcze w jeden sposób. W jaki? Ten magiczny, internetowy, czyli poprzez pozycjonowanie. Teraz właśnie zastosujemy ten sposób na Twoich oczach. Abrakadabra!
JAK PISAĆ BLOGA?
Takie pytanie często wpisują użytkownicy wyszukiwarki Google. I teraz ten artykuł będzie pojawiać się w górnych wynikach, właśnie dzięki zastosowaniu tej frazy pozycjonującej. I to już w zasadzie byłoby na tyle. Mamy nadzieję, że zawarte tu informacje okazały się pomocne. Jeżeli jednak mimo wszystko masz pewne problemy z prowadzeniem blogu firmowego, to pamiętaj, że R5 Studio zawsze służy poradą oraz pomocą.