Nie bądź egoistą... podziel się 😉Email this to someone
email
Share on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
0Share on LinkedIn
Linkedin

Z pewnością chcesz, by Twoja strona internetowa posiadała ładną oraz intrygującą oprawę graficzną. Być może posiadasz również fanpage na Facebooku, a może także sklep internetowy… Chcąc uatrakcyjnić ich wizualność PIĘĆ RAZY SIĘ ZASTANÓW, zanim sięgniesz po napotkaną w internecie grafikę. Niemal na pewno jest ona chroniona prawami autorskimi.

Płatną autostradą możesz „za darmo” podróżować tylko do najbliższej bramki. W restauracji możesz się cieszyć „darmowym” posiłkiem tylko do momentu, gdy kelner przyniesie rachunek… W internecie natomiast wszystko wydaje się takie… niczyje, prawda? Tylko brać i korzystać! Niestety, tu jest także podobnie, jak w wymienionych wyżej przykładach. Możesz sobie publikować „za darmo” czyjeś zdjęcia, do momentu, aż dostaniesz wezwanie. Dodajmy, że będzie to wezwanie z sądu.

 

Nagonka na łamanie praw autorskich w internecie jest obecnie dość intensywna. A to z tego powodu, że przez pierwsze dekady istnienia internetu panowało pod tym względem prawdziwe bezprawie. Obecnie przepisy zostały dostosowane do wirtualnej rzeczywistości i każdy, kto stwierdzi, że jego prawa zostały naruszone, może ich dochodzić na drodze sądowej. A dzięki zmodernizowanym przepisom takie sprawy kończą się na ogół przyznaniem dość znacznych odszkodowań autorom. Dlatego kopiować bez pisemnej zgody nie warto. Dla własnego dobra.

 

No dobrze… Powróćmy więc do początkowego pytania: skąd brać te legalne grafiki? Być może znaczna część czytających wie o istnieniu tzw. banków stockowych, czyli serwisów oferujących grafiki użytkowe wraz z prawem do ich wykorzystywania. Tego typu serwisy można bez trudu namierzyć w sieci. Są one oczywiście płatne. I tu ciekawostka: bo są też i darmowe! Dziwne, prawda? Nie… wcale nie dziwne 🙂 Na darmowe serwisy nie ma zwyczajnie po co nawet zaglądać. Znajdziemy tam wyłącznie wybrakowane fotografie, bez żadnych wartości oraz linki do serwisów profesjonalnych. Te darmowe „wysypiska śmieci” istnieją tylko po to, by uzmysłowić wszystkim, że NIE MA NIC ZA NIC.

 

Jest jeszcze jeden haczyk w tym wszystkim… Gdy ktoś potrzebuje jednej lub kilku tylko fotografii, to tak nie do końca opłaci mu się utrzymywać konto w serwisie stockowym, bo wówczas zakupione zdjęcia nabiorą ceny mokrego zboża. I tutaj zaczyna się rola dobrej agencji reklamowej… Bo dobra agencja reklamowa ma ZAWSZE do zaoferowania swoim klientom wysokiej jakości fotografie oraz grafiki wraz z prawami do ich legalnego wykorzystywania.